- - http://wydawnictwopodziemne.com/en -

(Polski) Golicyn, Nosenko i kilka zapomnianych drobiazgów VII

Posted By admin On 9 October 11 @ 10:58 In Dariusz Rohnka | 7 Comments

Sorry, this entry is only available in Polski [1].


7 Comments (Open | Close)

7 Comments To "(Polski) Golicyn, Nosenko i kilka zapomnianych drobiazgów VII"

#1 Comment By amalryk On 10 October 11 @ 12:55

Pierwsza linia obrony Zachodu przed komunizmem, jak widać, była już kompletną ruiną w momencie pojawienia się tam Golicyna. Ale winowajcy tego stanu rzeczy, gdy ochłonęli po pierwszym (spowodowanym jego pojawieniem się) szoku, miast zająć się jej odbudową, całą energię skierowali zupełnie gdzie indziej. Ludzie o mentalności primabalerin z operetki, którzy uwili sobie ciepłe gniazdka w agencji (przemieszani z autentycznymi agentami) musieli zrobić wszystko aby zdezawuować znaczenie golicynowskich rewelacji.Ci pierwsi w walce o synekury, zapewniające słodkie i miłe życie, drudzy o życie w ogóle.

#2 Comment By Orzeł On 11 October 11 @ 6:43

Ten artykuł jest w zasadzie wyczerpującą odpowiedzią na moje wątpliwości z poprzedniej dyskusji. No cóż, jeśli taka interpretacja wydarzeń jest najbliższa prawdy, to przedstawia ona CIA jako bandę amatorów wodzonych za nos przez chłopców o ziemniaczanych twarzach. Dość niepokojąca wizja.

Wypadałoby w tym miejscu dodać coś optymistycznego dla odmiany, ale niestety jedyne, co mi przychodzi do głowy, to wypowiedzi Jurija Bezmienowa z pierwszej połowy lat 80., kiedy to zupełnie niezależnie od Golicyna ostrzegał wolny (jeszcze) świat przed sowiecką dezinformacją. Na przykład tu:

[2]

To tylko jeden z jego tekstów, polecam wszystkie. Autor skupiał się głównie na demaskowaniu technologii urabiania bezmyślnych mas na Zachodzie według sowieckich potrzeb. Dziś, z perspektywy lat wygląda na to, że specjalistom od aksamitnych kłamstw udało się omotać nie tylko lud, ale i tych, którzy sami siebie nazywali zawodowcami. Bezmienow opowiadał o kilku etapach podbijania państwa:

[3]

Można się tylko zastanawiać, z którym etapem mamy teraz do czynienia na przykład w USA. Chyba z normalizacją…

#3 Comment By michał On 12 October 11 @ 7:39

Zaintrygowała mnie potrzeba dodania “czegoś optymistycznego dla odmiany”. Jakże często słyszymy takie refleksje: “po przeczytaniu Golicyna nic, tylko sobie w łeb palnąć” albo “Mackiewicz jest przygnębiający”. Nie chciałbym, żeby zabrzmiało to, jak krytyka pod adresem pana Orła, bo to jest zaledwie refleksja, że … “optymizm nie zastąpi nam Polski”, jak się wyraził Józef Mackiewicz.

Wiele było w polskiej historii momentów euforycznego optymizmu, który prowadził donikąd. A to listopad 1830 roku, a to sierpień 1944. Czy nie lepiej chłodno i realistycznie oceniać sytuację? Czy nie lepiej wyzbyć się złudzeń? Czy to nie potrzeba optymizmu właśnie pcha Polaków do głosowania w prlowskich wyborach? Czy to nie fałszywy optymizm powodował tłumami na placu Defilad w Warszawie w październiku 1956 roku? Cóż innego, jak nie optymizm wyniosło Bolka na piedestał?

#4 Comment By Anton On 13 November 11 @ 9:02

Dalej o Golicynie…)

#5 Comment By michał On 13 November 11 @ 10:03

Interesująca wypowiedż. Czy “dalej” oznacza tu odległość? Chyba nie, bo wtedy powinno by być “dalej od Golicyna”.

Proszę mnie poinstruować. To nadzwyczaj ciekawe.

#6 Comment By Anton On 14 November 11 @ 9:14

Co tu gadać o Golicynie, komunizm wcale nie upadł, w szczególności ten kulturowy, cała UE idzie po linii tej dywersyjnej ideologi, dotyczy to niestety i polskich mediów głównego nurtu. Już nie ma co czytać – prawie wszystkie gazety w rękach kulturowych bolszewików, w telewizji to samo…

#7 Comment By michał On 14 November 11 @ 8:47

Nadal Pana nie rozumiem. Rozmawiamy o Golicynie właśnie dlatego, że komunizm nie upadł. Gdyby był upadł, to Golicyn wyszedłby z ukrycia, a my z Podziemia. Komunizm nie upadł i to wcale nie żaden kulturowy, tylko każdy. Ale, ale, czy aby zupełnie nie tak dawno, nie dowodził Pan tutaj, że Putin to wielki przy wódce (czy jakoś podobnie)?

Niunia Europejska jest tworem bolszewickim – bardzo się cieszę, że Pan to zauważył. Tak trzymać. Natomiast coś się Panu chyba pokręciło z tymi “polskimi mediami głównego nurtu”. Nie ma żadnych polskich mediów, ani głównego, ani pobocznego nurtu. Są tylko prlowskie środki musowego przykazu zarówno w prlu, gdzie jak widzę ogląda Pan telewizję i czyta gazety, jak i poza prlem. Nie ma specjalnie sensu narzekać, że prlowska prasa jest prlowska – bo jaka ma być?


Article printed from : http://wydawnictwopodziemne.com/en

URL to article: http://wydawnictwopodziemne.com/en/2011/10/09/golicyn-nosenko-i-kilka-zapomnianych-drobiazgow-vii/

URLs in this post:

[1] Polski: http://wydawnictwopodziemne.com/2011/10/09/golicyn-nosenko-i-kilka-zapomnianych-drobiazgow-vii/print/

[2] : http://uselessdissident.blogspot.com/2008/12/love-letter-to-america-part-one.html

[3] : http://www.youtube.com/watch?v=92PIuOx_2sc&feature=results_main&playnext=1&list=PLBBDFC76DE3FBFFDE

Copyright © 2007 . All rights reserved.